W samym sercu podziemnego piekła, gdzie skały płaczą stopionym kamieniem, ciągnie się potężna rzeka lawy. Wije się niczym żmija przez rozżarzone komnaty zrobiona z ognia i furii. W tym właśnie miejscu znajduje się bród – jedyne przejście przez płonący żywioł. Zamiast mostu, przez rzekę ciągnie się łańcuch z połączonych skalnych płyt, obramowanych bazaltową siatką spękaną jak skóra pradawnego smoka.
Powierzchnia przejścia: Czarna skała z czerwonymi żyłkami żarzącej się magmy, przypominająca łuskę piekielnego stwora. Każdy krok to szansa na potknięcie lub… stopienie buta.
Punkty zakotwiczenia: Na obu brzegach i w kilku punktach na trasie widać kamienne pyloniki. To z nich wystają łańcuchy – służące za poręcze lub może po prostu jako resztki dawnej konstrukcji mostu.
Otoczenie: Całość zanurzona jest w morzu wrzącej lawy – fale ognia lśnią jak mordercze światło zorzy polarnej w piekle.

W dzisiejszym wydaniu biuletynu „Czwartkowe inspiracje” (15.05.2025) znajdziesz: